Połączyć innowacje
z pasją

Jacek Adamczyk
Jacek Adamczyk

Fot. Łukasz Jungto

MONTALLPOL Constructions to marka, która na rynku w branży budowlanej działa od 10 lat. W tym czasie w większości realizowała zlecenia jako wykonawca lub podwykonawca na rynkach zagranicznych, głównie w Szwecji specjalizując się w montażu balkonów dostawnych. Posiada doświadczenie w pracach wykończeniowych i montażu konstrukcji stalowych hal przemysłowych. To dobrze zorganizowany zespół fachowców, który samodzielnie radzi sobie w realizacji zleceń za granicą, prowadzi powierzone budowy i rzetelnie wywiązuje się z powierzonych obowiązków.

Właściciel firmy, Sylwester Borowik posiada wieloletnie doświadczenie zdobyte szczególnie na rynkach zagranicznych. Zatrudnia 5-o osobowy zespół fachowców, który szczególnie dobrze sobie radzi w sytuacjach nieprzewidzianych mających niekiedy miejsce na placach budów. Realizują zadania zarówno w kraju jak i zagranicą a szczególnie w Szwecji, kraju o szczególnych wymaganiach. Firma początkowo działała jako REMBOR, a następnie po przekształceniu jako MONTALLPOL.  
REMBOR – specjalizował się w pracach wykończeniowych budynków jako kompleksowy wykonawca. Standardowe zakresy to wykończenia obiektów przekazanych w stanie surowym, tynki, elewacje, montaże blachy trapezowej, obudowy hal, kładzenie dachów płaskich itd…
MONTALLPOL Constructions od 3 lat zajmuje się montażem balkonów jako podwykonawca i główny wykonawca. Rynek szwedzki stał się dla Sylwestra Borowika polem doświadczalnym i inspiracją  w zakresie poszukiwań nowych rozwiązań technologicznych dla płyty balkonowej, na którą było duże zapotrzebowanie. Technologia szwedzka wyprzedziła dotychczasowe stare rozwiązania charakteryzujące się ciężarem samego produktu, długim terminem wykonawstwa i sposobem montażu. Postanowił wyjść naprzeciw oczekiwaniom rynku polskiego i zaproponować nowy produkt, który zrewolucjonizuje dotychczasową technologię, inną od szwedzkiej. Różniącą się lekkością konstrukcji, krótkim czasem montażu ale przede wszystkim o podwyższonych parametrach wytrzymałościowych. Produkt, który zredukuje koszty związane z jego wytworzeniem, transportem i montażem.
MONTALLPOL CONSTRUCTIONS powoła spółkę MONTALLPOL BALKONY, która ma być liderem innowacji na rynku krajowym w branży balkonowej, tak aby być marką pierwszego wyboru.

Panie Sylwestrze, jaka jest misja Państwa firmy i jakimi wartościami się kierujecie?

Naszą misją jest dzielenie się nowoczesną technologią i innowacyjnymi rozwiązaniami z partnerami aby wspólnie realizować cele biznesowe. A wizja ma odzwierciedlać zaangażowanie na rzecz inspirowania społeczności wdrażaniem nowych technologii innowacyjnych produktów i tworzeniem kreatywnych rozwiązań. Nie chcemy zamykać się przed światem, chcemy się dzielić naszymi pomysłami, rozwiązaniami z innymi firmami w branży, a przede wszystkim z docelowym odbiorcą, aby mógł wykorzystać przestrzeń w swoim mieszkaniu i docenić balkon, który w czasie pandemii stał się naszym fragmentem podwórka. Chcemy aby każdy mógł korzystać z tej przestrzeni ale przede wszystkim osoby niepełnosprawne, dla których obecne konstrukcje balkonów stanowią wiele barier i ograniczeń. Główne wartości jakimi się kierujemy to wiedza i wieloletnie doświadczenie, dzięki, którymi realizujemy zlecenia terminowo, z należytą starannością i jakością. Nie boimy się wyzwań, zawsze szukamy innowacyjnych rozwiązań. Naszą mocną stroną jest własne know-how nad którym obecnie prężnie pracujemy. Kładziemy duży nacisk na bezpieczeństwo, nauczyła nas tego praca na wysokościach, która jest szczególnie niebezpieczna.

Swoja przygodę z balkonami dostawnymi rozpoczynał Pan na bardzo trudnym i wymagającym szwedzkim rynku. Jakie odczucia? Jak ten rynek reagował na polskiego podwykonawcę?

Najbardziej dała nam się we znaki pogoda. To ona była jednym z największych wyzwań. Nasza polska zima to w Szwecji przedwiośnie. Głównie na północy gdzie realizujemy większość Naszych zleceń. Niejednokrotnie maszyny odmawiają posłuszeństwa podczas 35 stopniowych mrozów. Na swojej drodze zawodowej spotkałem wspaniałych ludzi zarówno właścicieli firm, pracowników ale również mieszkańców, którzy nas bardzo ciepło traktowali i wspierali, choćby ciepłą herbatą a czasem regionalnym specjałem. Wielokrotnie byliśmy zapraszani przez lokalna społeczność na obiad
w świetlicy, którą posiada każde osiedle. Pomimo częstych głośnych prac, nigdy nie zdarzyło się aby lokatorzy byli nieżyczliwi. Szwedzi bardzo mocno identyfikują się ze swoją ojczyzną, chcą ją wspierać i rozwijać. Dlatego trudno było przekonać do siebie przedsiębiorców, gdyż zwykle wybierają rodzime firmy. Dostałem szanse pokazania jak działa moja firma i się obroniliśmy. Po pierwszym zleceniu, pojawiło się kolejne z polecenia poprzedniego zadowolonego klienta. Nasze działania są zgodne z polityką prowadzenia działalności w Szwecji. Najważniejsza jest jakość i precyzja wykonanej pracy.

Prowadzicie Państwo firmę razem z żoną. Jaki jest podział Waszych kompetencji? Czy da się efektywnie współpracować w układzie: żona – mąż?

Oczywiście nie jest łatwo, wszystko co dzieje się w firmie przechodzi na życie domowe. Jeżeli natrafimy na jakiś problem, jest on z nami do czasu rozwiązania. Ja zajmuję się realizacją projektów, kontaktami biznesowymi i błądzeniem w chmurach ciągle pojawiających się nowych pomysłów, Asia natomiast mocno stąpa po ziemi i to dzięki niej wszystko jest w porządku z punktu formalnego. Ona zajmuje się rachunkami, fakturami, umowami i wszystkimi innymi papierkami o których istnieniu nawet nie mam pojęcia. To dzięki temu tak dobrze funkcjonujemy. Każdy zna swoje zadania i je realizuje. Nie wchodzimy sobie w drogę i kompetencje. Myślę że to dzięki wieloletniemu stażowi nauczyliśmy się współpracować, a naszą tajną bronią jest poczucie humoru i dystans do siebie.

Proszę trochę szerzej przybliżyć historię firmy MONTALLPOL

Nasza firma działa na rynku już 10 lat. Początkowo nazywała się REMBOR i wtedy zajmowaliśmy się głównie wykończeniem wnętrz w Polsce. Prowadzenie takiej działalności nie sprostało moim ambicjom, chciałem czegoś więcej, uczyć się nowych rzeczy. Kolejnym etapem były prace przy montażu poszyć hal przemysłowych. Wtedy miałem możliwość podjąć zlecenie w Szwecji przy realizacji balkonów dostawnych. Pomyślałem, że to może być coś ciekawego i wyjechałem. Pracowaliśmy na terenie Szwecji kilka lat, gdzie zdobyliśmy cenne doświadczenia. Poczułem że to jest to co chcę robić i w czym chciałbym się realizować. Zmieniliśmy profil firmy, potem nazwę i z pełnym zaangażowaniem wdrażałem się w technologię budowania balkonów. Z biegiem lat poznałem wielu nowych przedsiębiorców, z którymi łączą nas relacje biznesowe i nie tylko do dzisiaj.  Postanowiłem, że będziemy gromadzić doświadczenia, pokonywać przeszkody i konsekwentnie zmierzać do wybranego celu. Potrafimy wyciągać wnioski z własnych i cudzych błędów i bierzemy odpowiedzialność za efekty naszej pracy. To właśnie wartość naszej marki, która została dostrzeżona i doceniona na szwedzkim rynku.

Podobno macie Państwo w zanadrzu nowe, innowacyjne rozwiązania. Zdradzicie rąbka tajemnicy?

W czasie wieloletniej pracy w Szwecji montowałem przeróżne systemy balkonowe. Jedne były lepiej drugie gorzej skonstruowane. Przy każdym montażu zastanawiałem się jak można byłoby dopracować nowy system. Tak właśnie powstała idea stworzenia lekkiego podestu balkonowego. Sam mieszkam w bloku z wielkiej płyty i posiadam balkon o wymiarach 300x70cm. Pracując w Szwecji patrzyłem z zazdrością na Szwedów, którzy umiejętnie wykorzystują przestrzeń balkonu na spotkania towarzyskie, co u nas jest niemożliwe, chyba że chcemy zrobić standing party.
Podest, nad którym pracujemy, na wyróżniać się podwyższonymi parametrami technicznymi, walorami estetycznymi i użytkowymi. Powinien zminimalizować koszty transportu, czas montażu, zminimalizować prawie do zera koszty renowacji. Korzystając z tradycyjnych balkonów napotykamy na problemy z odpadającą terakotą czy łuszczącą się warstwą tynku wynikającą często z błędów wykonawczych, sama technologia tradycyjnej płyty balkonowej jest dobra pod warunkiem, że produkcja i montaż są wykonane rzetelnie. Użytkownicy często próbują zaoszczędzić na tym elemencie domu bo jest na zewnątrz i wydaje się być nie istotny. Często słyszę, że to beton więc co może się z nim stać… Jednak po krótkim czasie użytkowania generują spore i regularne koszty związane z koniecznością użycia wysokiej jakości materiałów renowacyjnych. W Polsce balkony są niedocenianym miejscem i właśnie to chciałbym zmienić. Dzięki właściwościom opracowywanej przez nas innowacyjnej technologii będzie lekki, łatwy w transporcie i montażu a przede wszystkim zapewni komfort i trwałość użytkowania tego niedocenianego często elementu prawie każdego domu i bloku.

Jak firma radzi sobie w tym trudnym czasie Pandemii?
Chodź dziwnie to zabrzmi Nam takie zwolnienie było potrzebne. Oczywiście obroty firmy drastycznie spadły. Wstrzymana została współpraca ze szwedzkimi przedsiębiorstwami i musieliśmy poszukać innego źródła dochodu w kraju aby utrzymać pracowników. Na szczęście to się nam udało, dzięki dywersyfikacji biznesu. Podjęliśmy współpracę z pośrednikiem nieruchomości zapewniając pracę naszym pracow-nikom i tym samym weszliśmy w kolejną branżę. Czas okazał się sprzymierzeńcem aby zacząć mierzyć się z pomysłem stworzenia innowacyjnej płyty balkonowej, nad którym obecnie pracujemy. Wydaje mi się, że gdyby nie doszło do spowolnienia rynku nie znalazłbym czasu na to co teraz się dzieje.

Wasze życie to nie tylko praca. Jakie macie pasje? Jak spędzacie czas wolny? Hobby? Zainteresowania?
Moją największą pasją jest strzelectwo sportowe. Pomimo ciągłej gonitwy życia codziennego staram się znaleźć chwilę tylko dla siebie. Wtedy można mnie znaleźć na strzelnicy. Asia w wolnej chwili zatapia się w świat kryminalnych przygód bohaterów jej ulubionych książek. Inną jeszcze większą pasję dzielimy wspólnie. Jest to nasza rodzina. Pomimo niewielu wolnych chwil staramy się aktywnie spędzać czas, w czym świetnie odnajduje się Asia organizując nam wycieczki te dłuższe i krótsze. Jest świetnym przewodnikiem i organizatorem- zarówno w firmie jak i życiu rodzinnym. Podczas dłuższych wyjazdów nigdy nie siedzimy w jednym miejscu zawsze zwiedzamy nowe miejsca. Kiedy brakuje czasu na dłuższy wyjazd skupiamy się na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i wraz z dziećmi odkrywamy jej tajemnice i legendy.

Przeczytaj również