Gdzie pachnie pieprz i wanilia

– tekst Ewa Jeżak – Klyta,  rys historyczny: Jacek Adamczyk
– tekst Ewa Jeżak – Klyta, rys historyczny: Jacek Adamczyk

ZANZIBAR zwany Unguja to największa wyspa Archipelagu Zanzibar, na Oceanie Indyjskim, należąca do Tanzanii. Od Afryki dzieli ją tylko 40 km. W języku lokalnym nazywany jest „piękną wyspą” lub „wyspą przypraw” ze względu na ich rozległe plantacje. To raj na ziemi, który słynie z mnóstwa hoteli w afrykańskim stylu, położonych nad Oceanem Indyjskim wśród bogatej, naturalnej przyrody. Raj pachnący goździkami, cynamonem, kardamonem, pieprzem, wanilią, gałką muszkatołową ale również cytrusami i kawą.

Stał się on moim celem turystycznym w roku ubiegłym ze względu rajski klimat, turkusową wodę Oceanu Indyjskiego oraz biały i drobny jak puder piasek na plażach.
Na początku marca tego roku, po 12 godzinnym locie, z międzylądowaniem w Hurgadzie na tankowanie, wylądowałam w nocy w porcie lotniczym Zanzibar, któremu daleko do tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Dzikość, która mnie otoczyła wskazywała, że rozpoczęłam swoją przygodę. Termometr wskazywał 28 stopni pomimo, że była prawie 21.00. Odprawa poszła sprawnie, formalności związane z wizą również, więc niebawem siedziałam w autokarze zmierzającym do hotelu. Przede mną była ponad godzinna jazda. Przed wyjazdem przygotowałam się i zadbałam o wygodną, przewiewną odzież, którą zabrałam do bagażu podręcznego. To był strzał w dziesiątkę, bo lotnisko nie klimatyzowane przypominało metalową puszkę nagrzaną do czerwoności.

ZANZIBAR – PODRÓŻ SPEŁNIONYCH MARZEŃ

Biały piasek jak mąka, koralowe, magiczne plaże, turkus Oceanu Indyjskiego i zapach goździków, cynamonu, imbiru czy wanilii to spełnienie marzeń dla przyjeżdżających. Raj na ziemi, w którym zachwyca piękna pogoda, gorąca woda oceanu i wszechobecna wybujała, soczysta zieleń naturalnej przyrody. Nie sposób nie dostrzec kolorowej roślinności, wśród której czujemy się bosko. Temperatura utrzymuje się na poziomie ponad 28 stopni Cejsjusza, co w połączeniu z morską bryzą daje idealną pogodę na wypoczynek stacjonarny jak i na zwiedzanie. Atrakcję stanowią odpływy i przypływy Oceanu Indyjskiego, które można podziwiać. Podczas odpływów możemy spacerować wgłąb Oceanu nawet kilometr brodząc w wodzie po kostki.
W czasie odpływu Ocean podrzuca na plaże swoje dary w postaci pięknych, dużych muszli. Zawsze marzyłam, aby wyłowić z morza duże muszle, które zazwyczaj przywożę z wakacji. Tutaj Ocean przynosił mi muszle pod stopy, których nie mogłam wywieźć z Zanzibaru. W roślinności kryją się gekony i inne barwne jaszczurki. Na wysokiej palmie, obok mojego domku zagnieździły się małpki, które szalały wydając radosne okrzyki.
HAKUNA MATATA i POLE… POLE… czyli „NIE MARTW SIĘ” i POWOLI POWOLI” to zwroty, które słyszymy na każdym kroku od tubylców. Wychodzą oni z założenia, że jak już przyjechałaś na wyspę to ciesz się chwilą, czas liczy się tylko tu i teraz, nie masz zmartwień, nikt cię nie goni, czy zrobisz coś teraz, czy później nie ma to znaczenia. Wszystko inne zostawiłaś w swoim kraju. Ciesz się życiem, zachwycaj się miejscem, do którego dotarłaś.

Atol MNEMBA – mała wysepka, bajkowe miejsce bogate w laguny, piękne rafy w sam raz na snurkowanie. Godzina 10.00 – wyjeżdżamy taksówką z hotelu, a następnie wynajętą łódką i po ok 20 min docieramy  w okolice prywatnej wyspy Billa Gaetsa. Na wyspę nie może dostać się każdy, jest chroniona i całkowicie niedostępna dla zwiedzających.
Na wyspie znajduje się tylko 10 bungalowów zbudowanych z drewna i liści palmowych, z ogromnymi oknami wychodzacymi na otaczający lazurowy Ocean Indyjski, rozmieszczonych na całym jej terenie aby zapewnić gościom intymność i luksus wypoczynku w ciszy i na bosaka. Goście mogą podziwiać piękno lazurowych wód oceanu, słuchać szumu fal przy romantycznych posiłkach serwowanych na tarasach.

MNEMBA jest rezerwatem morskim i jest chroniona. Nie można tu łowić ryb i wydobywać rafy. Aby zobaczyć piękno podwodnego świata trzeba zanurzyć twarz w wodzie. Wtedy dopiero roztoczy się przed nami kolorowy podwodny świat i najróżniejsze kształty rafy koralowej. Bogactwo rafy koralowej to prawdziwe podwodne dzieło sztuki. Z mnóstwem pięknych, kolorowych ryb jak np. barakudy, kolorowe płaszczki, papugoryby, groupery i innych zwierząt morskich z żółwiami włącznie. Jak będziemy mieli szczęście to możemy spotkać przepływające delfiny. Można również spotkać w wodach Oceanu Indyjskiego rekiny. Jest idealnym miejscem do nurkowania i snurkowania. To istny raj na ziemi. W tym raju czas nie istnieje, snurkowanie, zajadanie się cytrusami, opalanie się a potem lunch sprawia, że doceniam prostotę życia, a wolność nabiera głębszego znaczenia.

Wyspa PEMBA – to obok Zanzibaru piękna koralowa wyspa na Oceanie Indyjskim należąca do Tanzanii. Nie jest tak znana jak Zanzibar, ale podobnie jak on – jest istnym rajem na tej ziemi. To jest Afryka. Bogata roślinność na żyznych glebach sprawia, że możemy zwiedzać plantacje manioku, papai i kokosów. Jest rajem dla nurków ze względu na gigantyczne uskoki podwodne. Najbardziej rozpoznawalne miejsca dla tego rodzaju sportu to rafa Emerald, wrak greckiego statuku Panza, przeogromna rafa Samaki, koralowy ogród Misali czy wodny obszar Njao Gap. Jadąc do wioski np. Kiuyu Kwa Manda wynajętą Toyotą, polecam zwiedzić przepiękny rezerwat Ngezi Forest, który tworzą tropikalne lasy pierwotne, namorzynowe. To cuda natury, które przetrwały do dziś i możemy doświadczać je osobiście. Obfitują
w endemiczną roślinność charakterystyczną dla tego miejsca. Oprócz unikatowej roślinności w rezerwacie spotkamy rzadkie gatunki zwierząt takie jak endemiczny latający lis Pemba (Pemba Flying Fox), należący do wymarłego gatunku. Rząd Tanzanii objął ten gatunek szczegółną ochroną co przełożyło się na zauważalny wzrost populacji do ok. 20 000 osobników.

Prawie wszędzie spotykamy małpki naczelne, z podgatunku vervet i czerwonego colobusa i nawet dopisało nam szczęście, bo pojawiły się małe antylopy dujkerczyk modry. Choć nie zostaliśmy na noc to zapewniono nas, że usłyszelibyśmy endemiczną sowę Pembe Scops. Tanzania to dzika przyroda, cudowne wybrzeża ale również najsłynniejsze cuda Czarnego Lądu takie jak Kilimandżaro, karter Ngorongoro – należący do jednego z 7 naturalnych cudów Afryki, znajdujący się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Krater po wybuchu wulkanu o głębokości 610 m. Powiedziano nam, że wybuch olbrzymiego wulkanu miał miejsce prawdopodobnie ponad 3 miliony lat temu. Do dziedzictwa tego miejsca należą również równiny Serengeti, z największą na świecie populacją dzikich zwierząt tj. bawoły, zebry, antylopy, gazele, nosorożce, żyrafy, słonie, krokodyle, lamparty, geparty itd…

Jozani Forest – jedyny na Zanzibarze przepiękny, naturalny park narodowy. Zachwyca kolorowymi motylami i gatunkami zwierząt, których nie spotkamy nigdzie inndziej. Ciekawostką jest to, że od 1,5 tysiąca lat żyje w tym miejscu jedyny endemiczny gatunek małp Gerezy czerwonej (Red Colobus), które mają spore poczucie humoru i uwielbiają się fotografować. Są przyzwyczajone do obecności ludzi więc podchodzą bardzo blisko. Inne małpki to błękitne Blue Monkeys, które można już tylko było zobaczyć z oddali na wysokich koronach drzew. Ogromne wrażenie zrobił las namorzynowy (mangrowy) stanowiący pozostałość tropikalnego lasu z ogromnymi fikusami i potężnymi baobabami. Odniosłam wrażenie, że jestem w dżungli choć był jej namiastką.

Podczas kolejnego dnia zwiedzania okolicy, uznaliśmy, że idealnym miejscem na wypicie kawy i skosztowanie zanzibarskiej kuchni będzie The Rock Restaurant Zanzibar. W czasie przypływu możemy do niej dopłynąć łódką, a w czasie odpływu po prostu przejść pieszo do restauracji. Znajduje się na wodzie i to właśnie jest jej główną atrakcją. Jest prosta, ale klimat, jaki w niej panuje powoduje, że czujemy się wyjątkowo. Sam pobyt w tej restauracji jest urokliwy, a zjedzenie czy wypicie kawy dodaje smaczku romantycznego. To na pewno niezapomniane chwile, które warto było przeżyć.

Prison Island – Żółwie olbrzymy – to kolejna atrakcja Zanzibaru. Żyjące ponad 100 lat, a nawet grubo więcej, bo wiek niektórych osobników dochodzi do ponad 200 lat, ważą średnio 250 kg i osiągają wielkością do 150 cm. Na Zanzibarze te właśnie żółwie stanowią największy gatunek na świecie. Widok jest niesamowity ponieważ są wszędzie i trzeba uważać, aby się nie przewrócić, a głaskając je nie położyć ręki na styku dwóch żółwi. Może się to skończyć boleśnie. Wbrew pozorom poruszają się sprawnie i szybko i ni jak nie kojarzą się z żółwim tempem.

Kuchnia Zanzibaru – jest obłędnie smaczna. Owoce morza: homary i ośmiornice – najlepsze w mleku kokosowym, podsmażane krewetki, ryby, przyprawy i owoce egzotyczne to raj dla podniebienia. Ogromne avocado, które uwielbiam jadłam jak jabłko. Nasyciło i to zdrowo na pół dnia.

Cały nasz pobyt udany był również pod względem zdrowego odżywiania, które obfitowało w owoce cytrusowe; mango, papaje, karambole, czerwone banany, marakuję, w której zakochałam się, dżakfrut, który jest połączeniem ananasa
i banana, rambutan, który smakuje jak liczi, guyabano, który jest połączeniem truskawki i ananasa oraz warzywa: ciecierzycę, soczewicę, grillowany maniok, kachori. Wypijaliśmy duże ilości wody kokosowej na przemian z sokiem z trzciny cukrowej z imbirem i limonką.

Rys historyczny

Zanzibar (znany także jako Unguja) – wyspa na Oceanie Indyjskim. Jest największą wyspą Archipelagu Zanzibar. Należy w całości do Tanzanii i wchodzi w skład jej autonomicznej części. Powierzchnia wyspy wynosi 1658 km², co czyni ją największą wyspą tanzańską. Największym miastem na wyspie jest Zanzibar.
Na początku XVI wieku wyspę opanowała Portugalia. Rządy portugalskie na wyspie trwały do XVII – XVIII wieku, kiedy to Portugalczycy zostali wyparci przez sułtanów Omanu . Wyspa rozkwitła w pierwszej połowie XIX wieku pod rządami sułtana Sayida Saida. Pod jego rządami Zanzibar stał się centrum imperium Omanu (w 1840 roku przeniesiono doń stolicę). Od początku XIX wieku wprowadzono uprawy plantacyjne. W 1856 roku Zanzibar wraz z Pembą
i posiadłościami afrykańskimi oderwał się od Omanu. W kolejnych latach utworzono Sułtanat Zanzibaru. W XIX wieku osiedlili się hinduscy bankierzy i kupcy (zmonopolizowali handel) oraz kupcy europejscy.
Od połowy XIX wieku o wpływy na wyspie walczyli Brytyjczycy, Niemcy i Francuzi. W latach 1886–1890 mocarstwa te podzieliły między siebie lądowe posiadłości sułtanatu. W 1890 Zanzibar i Pemba objęty został brytyjskim protektoratem. Próba zamachu stanu (rozbita przez siły brytyjskie) stała się pretekstem do likwidacji niewolnictwa na wyspie (zakazano go w 1911 roku). W 1926 władze kolonialne utworzyły rady: ustawodawczą i wykonawczą. W ich skład weszli przedstawiciele ludności arabskiej, hinduskiej oraz afrykańskiej.10 grudnia 1963 Zanzibar wraz z inną wyspą Pembą uzyskał niepodległość jako sułtanat, w którym władzę sprawował Dżamszid ibn Abd Allah. Zanzibar liczył wówczas około 230 tysięcy Afrykanów, których część deklarowała pochodzenie perskie i określała się jako Szirazowie. 12 stycznia 1964 wybuchła rewolucja, w wyniku której obalono sułtana. Powstańcy wywodzili się głównie spośród rdzennych mieszkańców Afryki, w tym ze zwolnionych z pracy policjantów. Sułtan i jego rząd uciekli z wyspy. Rewolucjoniści liczyli od 600 do 800 bojowników. Rewolucyjny rząd tymczasowy utworzyła afroszyrazyjska i arabska Umma. Kraj przemianowano na Ludową Republikę Zanzibaru i Pemby. 26 kwietnia 1964 roku Zanzibar utworzył wraz z Tanganiką nowe państwo – Zjednoczoną Republikę Tanzanii. Zjednoczenie to miało na celu między innymi niedopuszczenie do możliwego komunistycznego przewrotu oraz osłabienia wpływów radykalnie lewicowej partii Umma, Na wyspie istnieją liczne plantacje goździkowca i palmy kokosowej, które są głównymi towarami eksportowanymi z wyspy. Ponadto z Zanzibaru eksportuje się przyprawy, wodorosty i rafę. Dobrze rozwinięte jest rybołówstwo. Ważną rolę w gospodarce odgrywa turystyka. Zwyczajowo na Zanzibarze stosuje się pewną formę lokalnego, nieoficjalnego czasu słonecznego. Według tego czasu doba rozpoczyna się codziennie o godzinie 6:00 rano (wschód słońca), a więc jest przesunięta względem czasu oficjalnego o 6 godzin.

Warte odnotowanie jest również to, że 5 września 1946 roku w mieście Stone Town urodził się Farrokh Bulsara czyli… Freddie Mercury: muzyk, piosenkarz rockowy i autor tekstów, wokalista brytyjskiej grupy Queen. Wielokrotnie wyróżniany tytułem jednego z najlepszych wokalistów w historii muzyki popularnej, autor niezliczonej liczby przebojów. Zmarł 24 listopada 1991 roku w Londynie.

Przeczytaj również