Czy Tlenoterapia hiperbaryczna to nowa rewolucja?

Jacek Adamczyk
Jacek Adamczyk

Fot. Maja Maciejko

Proszę powiedzieć skąd pomysł na tego typu działalność i na czym to Wszystko polega?

Jak to często bywa: „Potrzeba jest matką wynalazków”. I to właśnie potrzeba ratowania życia była matką tego przedsięwzięcia. Powiem krótko, żona przyjaciela miała 7 godzin do zgonu. Po podaniu ostatniego z listy antybiotyków – organizm nie odpowiedział. Nie było dla niej ratunku. Lekarze zrezygnowali z próby leczenia, bo podali lek, który kończy listę znanych obecnie. Życie uratował jej zabieg w komorze hiperbarycznej i nie było niczego innego, co mogłoby jej pomóc. To wydarzenie całkowicie zmieniło jego życie i sprawiło, że zafiksował się na tej metodzie do tego stopnia, że ukończył kilkanaście kursów w USA, zdał egzaminy
z dziedziny techniki i medycyny hiperbarycznej, został wyłącznym dystrybutorem producenta komór hiperbarycznych, został przedstawicielem tej firmy na wschodnią Europę, a obecnie również na Niemcy. Otworzył własną klinikę
w Poznaniu i chce otworzyć minimum 20 klinik hiperbarycznych w Polsce. Wariat – pomyślałem. Jednak jak się temu przyjrzałem bliżej… Gdy widziałem na własne oczy „naprawionych” pacjentów, którzy jeszcze kilka dni wcześniej z niedowierzaniem pytali, czy to naprawdę im pomoże… stwierdziłem, że to jest moje miejsce na tej ziemi. W takim przedsięwzięciu nie może mnie zabraknąć. To chcę teraz robić.
Od tego czasu minęło 14 miesięcy… i teraz właśnie to robię.

Żeby nie wdawać się w zawiłości medyczne
i naukowe, a powiedzieć to zrozumiałym językiem, wytłumaczę to na takim prostym przykładzie. Człowiek w warunkach normobarycznych, czyli tych w których wszyscy żyjemy, gdzie ciśnienie ma około 1000 hpa, a powietrze składa się z 21% tlenu, 78% azotu i 1% innych gazów, oddychając dostarcza swojemu organizmowi tlen, bez którego, jak ryba bez wody nie mógłby żyć. Ten tlen jest w postaci gazu, bo powietrze to gaz. I teraz proszę sobie wyobrazić, że nagle do organizmu człowieka dostaje się tlen, który oprócz postaci gazowej otrzymuje również postać cieczy.
I nagle znajduje się on dosłownie w każdym jednym płynie ustrojowym w zwielokrotnionej dawce. I dostaje się do organów, które nie widziały tlenu od wielu lat, a potrzebują go do prawidłowego funkcjonowania.

Schodzimy w tym momencie na poziom naszych komórek i dajemy tym komórkom potrzebny im do życia i prawidłowego funkcjonowania pokarm. I gdy mamy już dobrze odżywione komórki zaczynają one robić to do czego zostały stworzone. Można to krótko nazwać HOMEOSTAZĄ (jak to określił w 1939 roku Walter Cannon). I generalnie moglibyśmy na tym zakończyć, bo to właśnie dzieje się w naszym organizmie i na tym ta metoda polega. Ale trzeba w tym miejscu zwrócić uwagę na bardzo ważną rzecz. Po pierwsze mówimy o czystym tlenie medycznym (99,6%), którym oddychamy podczas zabiegu oraz o ciśnieniu, które musi przekroczyć 2 atmosfery absolutne (ATA). Wszystkie zabiegi poniżej 2 ATA są tylko zabiegami kosmetycznymi. A my mówimy tu o zabiegach medycznych, ponieważ prawdziwa tlenoterapia hiperbaryczna jest działem medycyny konwencjonalnej, tak jak kardiologia, neurologia, pulmonologia, chirurgia, itd.

 

Jaka jest historia tej metody i na czym polega. Jakie przynosi korzyści?

Pierwsze wzmianki o tej metodzie sięgają starożytności, a pierwsze udokumentowane eksperymenty pojawiają się w XVII wieku. Od lat 70 ubiegłego wieku, wraz z rozwojem chirurgii plastycznej, która miała wiele powikłań, zaczyna się również dynamiczny rozwój hiperbarii. W kolejnych latach pojawiały się kolejne badania z udziałem NASA, US Navy i za każdym razem odkrywano nowe zastosowania we wspomaganiu leczenia różnych schorzeń. Dziś możemy zaoferować zabiegi w medycznej komorze hiperbarycznej w Katowicach.

Metoda ta wspomaga leczenie schorzeń do niedawna uważanych za nieuleczalne, a także przyspiesza wielokrotnie proces leczenia. Dla pacjenta jest duża różnica, czy będzie chorował kilka tygodni, czy kilka lat.., czy nadal będzie miał nogę czy nie. W przypadku niektórych schorzeń, komora hiperbaryczna jest jedyną skuteczną terapią, a czasem po prostu zabiegiem ratującym życie.

Świat sportu również korzysta ze wspomagania zabiegami w komorze hiperbarycznej. Dzisiaj nie jest to już tajemnicą, że jeden z najsłynniejszych piłkarzy na świecie korzysta dokładnie z takiego samego urządzenia, jak to które stoi w Katowicach.

Czy jest duże zapotrzebowanie na tego typu usługi?

Jest bardzo duże, a będzie jeszcze większe, jak tylko ludzie zorientują się i wyedukują. Wystarczy sobie wyobrazić, ile osób cierpi z powodu powikłań po COVID-19… To są setki tysięcy ludzi i wciąż ich przybywa…

Jak to się ma do innych, podobnie działających metod?

Jeżeli ma Pan na myśli zabiegi w komorach niskociśnieniowych, poniżej 2 atmosfer, to tak jak wcześniej wspominałem, mają one jedynie charakter kosmetyczny. Poza tym nie ma podobnie działających metod. Jest metoda, która się nazywa ECMO. Jest ona niesamowicie droga, bardzo inwazyjna i związana
z dużymi powikłaniami, a i tak nie jest tak doskonała jak tlenoterapia hiperbaryczna.